środa, 19 czerwca 2013

Ćwiczenia z Mel B




Czy kiedykolwiek ćwiczyłyście z Mel B? Teraz, w związku z tym, że zbliża się koniec roku szkolnego, mam coraz więcej czasu wolnego, dlatego, po raz kolejny, zabieram się za ćwiczenia, mam nadzieję, że tym razem z pozytywnym skutkiem :D
Przeszukując internet, znalazłam ćwiczenia Mel B. Z opinii wynika, że efekty są naprawdę bardzo dobre, dlatego postanowiłam, że spróbuję :)
Jutro zrobię zdjęcia i pomiary, żebym później miała z czym porównywać :D
Mam zamiar robić ćwiczenia na całe ciało i na brzuch, może dołączycie? :) Razem na pewno łatwiej :)
Pomyślałam, że na blogu mogłoby się znaleźć więcej notek o sporcie i ogólnie o zdrowym trybie życia, co Wy na to? :)

Trochę motywacji :)

motywacjaco wy na to ? Jak dla mnie sliczna ;D; )
:))

piątek, 14 czerwca 2013

"Igrzyska Śmierci" Suzanne Collins

http://mediarodzina.pl/zasoby/images/vbig/igrzyska_smierci.jpg

Już kiedyś czytałam tę książkę, ale ostatnio postanowiłam znowu po nią sięgnąć.
O czym opowiada? Państwo Panem jest podzielone na 12 dystryktów, stolicą jest Kapitol. Co roku, władze or
ganizują Głodowe Igrzyska, które mają przypomnieć ludziom o tym, że nie mogą się buntować. Jednak Igrzyska nie są jakąś niewinną zabawą. Jest to walka na śmierć i życie - młodzi ludzie (24 trybutów, po dwóch z każdego dystryktu) walczą o przetrwanie, zwycięzca może być tylko jeden. Główna bohaterka, Katniss Everdeen trafia na arenę, zgłaszając się jako ochotnik, gdy wylosowano jej siostrę. Żeby podczas Igrzysk zdobyć sponsorów, razem z Peetą, drugim trybutem z Dwunastego Dystryktu, pokazują się jako para. Jak potoczą się losy "nieszczęśliwych kochanków"? Żeby się tego dowiedzieć, sięgnijcie po książkę :)

Na okładce znajduje się cytat:  To nie jest książka dla dzieci. To jest powieść dla dojrzałych, młodych ludzi, którzy rozumieją, że okrucieństwo jest częścią historii ludzkości, którzy potrafią dostrzec jego znamiona w najbardziej wyrafinowanych formach i którzy jak Katniss mają w sobie odwagę i determinację, by mu się przeciwstawić.
Sądzę, że jest on bardzo trafny. Ta książka niemalże uzależnia, ciężko się od niej oderwać. Sprawia, że inaczej patrzymy na świat, przeżywamy przygody bohaterów. O "Igrzyskach Śmierci" myśli się nawet po przeczytaniu. Moim zdaniem, naprawdę warto przeczytać tę książkę.

środa, 27 lutego 2013

Motywacje

Tak, wiem, pisałam wcześniej, że zaczynam ćwiczyć od nowa. Ale niestety, byłam leniwa, zabiegana, przeziębiona, więc nie ćwiczyłam. Ale koniec z wymówkami. Od dzisiaj naprawdę biorę się do roboty i ćwiczę. Mam niecałe dwa miesiące, żeby choć trochę poprawić swój wygląd ;D
W tej notce chciałabym napisać, jak się motywować do pracy i skąd czerpać inspiracje. Jeśli znacie jeszcze jakieś sposoby, których nie wymienię, piszcie ;)
1. Ustal sobie cel. Jeśli wiesz, po co coś robisz, będzie łatwiej działać :) Ale nie przesadzajmy. Nie myślmy, że w dwa tygodnie schudniemy 5 kg i będziemy miały idealną sylwetkę. Na wszystko trzeba zapracować, więc cierpliwości ;)
2. Wyobraź sobie siebie za pewien czas. Na pewno często widzicie dziewczyny o idealnej sylwetce. Ale tym razem, wyobraźcie sobie, że to Wy. Czujecie się piękne i pewne siebie. Zapamiętajcie ten widok, na pewno Was zmotywuje :)
3. Znajdź kogoś, kto Cię będzie wspierał. Może zaczniecie ćwiczyć razem? Wtedy odchudzanie nie będzie nudne, może stać się wyzwaniem, np. kto pierwszy schudnie ;)
4. Zaczynaj stopniowo. Może to być nawet 10 minut dziennie. Wysiłek każdego dnia sprawi, że nasz organizm zacznie się do niego stopniowo przyzwyczajać, z każdym dniem będzie łatwiej :) Poza tym, jeśli już po jednym dniu będziemy mieć zakwasy, na pewno się zniechęcimy ;)
5. Znajdź ćwiczenia, które lubisz. Nie lubisz biegać? Nie biegaj. Ćwiczenia mają nie tylko sprawiać, że chudniesz, ale również być przyjemnym sposobem  spędzania czasu. Znajdź coś, co lubisz robić ;)
6. Nie szukaj wymówek, zaplanuj ćwiczenia. Jeśli ustalisz sobie każdego dnia konkretną godzinę na ćwiczenia, będziesz wiedzieć, że nie możesz wtedy zajmować się czymś innym. A Twój organizm szybko się przyzwyczai do nowego rytmu dnia ;)


A Wy? W jaki sposób się motywujecie? Czy te rady są dla Was przydatne? ;)

poniedziałek, 18 lutego 2013

Motywacje

Od dzisiaj będę znowu regularnie ćwiczyć. Ćwiczyłam przez 2 tygodnie, codziennie + biegałam. Od ponad tygodnia nie wychodziłam biegać, głównie dlatego, że mi się nie chciało. Ćwiczenia też "odstawiłam" w piątek, ale znowu do nich wracam. Spróbuję też ograniczyć słodycze, pić więcej wody, jeść zdrowiej. Nie wiem, czy mi się uda. Moim celem jest schudnięcie do końca kwietnia, bo wtedy mamy basen klasowy ;D Czy jest tutaj ktoś, kto też będzie ćwiczył? Razem raźniej ;)

I wstawiam moje motywacje, mam nadzieję, że w chwilach, gdy znowu będę zbyt leniwa, żeby ćwiczyć, pomogą mi się zmotywować ;D





niedziela, 17 lutego 2013

Przepraszam, że nie pisałam przez cały tydzień. Jakoś nie miałam czasu ani weny, a nie chciałam  pisać na przymus.Ten tydzień jest luźniejszy, więc postaram się pisać częściej. Miałam wczoraj jakiś beznadziejny humor, nawet sama nie wiem dlaczego, skoro wcześniej się spotkałam ze znajomymi i się świetnie bawiłam. No ale nieważne ;D Niedługo pojawią się nowe notki :)

sobota, 9 lutego 2013

Wybrzeże stanu Wiktoria (Australia)

Jeszcze tylko jutro i już do szkoły :( Te 2 tygodnie ferii strasznie szybko mi zleciały. Chociaż w sumie, gdyby nie mnóstwo nauki, to chętnie bym wróciła do szkoły ;D Jak będę chodziła do szkoły, to będę miała dużo mniej czasu na siedzenie przy komputerze, więc notki będą się pojawiały rzadziej (ale możliwie jak najczęściej :)). Ale nawet jak nie będzie nowych notek, to komentarze pod tymi, które są, będą bardzo mile widziane :)
Skoro wczoraj była notka o plaży, to dzisiaj będzie o podobnej tematyce - przenosimy się na wybrzeże stanu Wiktoria :)
Jako ciekawostkę napisze, że dawnie najbardziej wysunięta na zachód część tych wybrzeży była miejscem bardzo niebezpiecznym, były tam najdziksze krajobrazu morskie Australii, statki często tonęły. Dzisiaj niebezpieczne miejsca są oznaczone, ale ocean wciąż drąży groty w klifowych zboczach :)
120 km odcinek wybrzeża od Przylądka Otway do miejscowości Port Fairy ma przydomek "Wybrzeża Wraków", ponieważ zdarzyło się tak ponad 80 największych katastrof morskich.
A tak wygląda to miejsce :)





 I jeszcze jedno pytanie: jakie posty wolicie? Takie o codziennym życiu, różnych miejscach na świecie czy o książkach/filmach/serialach? A może jeszcze coś innego? Piszcie ;):

piątek, 8 lutego 2013

Anse Source d'Argent, Seszele

U Was też spadł śnieg? U mnie wprawdzie się już topi, ale i tak jest chłodno ;D Lubię zimę, ale fajnie by było, jakby już było lato. Albo chociaż wiosna, żeby można było nosić cienkie kurtki :) Ale nie ma się nad czym zastanawiać, bo przecież wszystko ma swój czas i wiosna też się pojawi ;D Jednak chciałabym Wam pokazać wspaniałą plażę - Anse Source d'Argent na Seszelach. Jak się okazało, miałam ją kiedyś na tapecie, a dopiero teraz się dowiedziałam, co to za miejsce ;D
Nie będę się już rozpisywać, zobaczcie, jak wygląda to miejsce :)









A poza tym, bardzo się cieszę, że pod ostatnią notką pojawiły się komentarze i mam nowych obserwatorów, to dużo dla mnie znaczy, dziękuję ;)

czwartek, 7 lutego 2013

No dobra, koniec narzekania z mojej strony ;D Wciąż będę pisać, ponieważ sprawia mi to przyjemność, mam nadzieję, że w końcu zaczniecie komentować :)
Macie czasem tak, że nie potraficie się "wpasować" w jakieś towarzystwo? Źle się tam czujecie i nie wiecie, co zrobić, żeby przełamać barierę? Ja tak czasem mam. Chociaż nie wiem, czy mogę powiedzieć, że nie potrafię się dopasować do towarzystwa. Zazwyczaj po prostu nie chcę. Znam dużo osób, które są uważane za "fajne". Wiecie, chodzą na imprezy, mają mnóstwo znajomych. A ja jednak nie czuję takiej potrzeby ani chęci, żeby się z nimi zadawać. (Nie zrozumcie mnie źle, to nie tak, że mam jakieś złe zdanie o osobach, które mają dużo znajomych. Nie, przecież nie każdy człowiek jest taki sam, a ja się tutaj opieram na osobach, które znam.) Fakt, czasem mam wrażenie, że tracę jakąś część młodości (np. imprezy na których można się wyszaleć). Czasem chciałabym wiedzieć, jak to jest być popularną. Ale wtedy uświadamiam sobie, że mam swoją grupkę znajomych, na których mogę liczyć. I to jest najważniejsze. Przecież nie jest istotne, ilu mamy znajomych, ale jakich. Macie czasem takie uczucia/myśli? :)

wtorek, 5 lutego 2013

Pisałam notki na różne tematy: podróże, ciekawostki, recenzje, seriale, muzyka, a i tak nie komentujecie :D Dlatego, jeśli rzeczywiście ktoś czyta tego bloga, to prosiłabym, żeby chociaż napisał komentarz, że czyta, będzie mi miło :) A jeszcze milej, jeśli napiszecie, o czym chcielibyście notkę ;) Liczę na Was :]

piątek, 1 lutego 2013

happysad





Dzisiaj chciałabym Wam napisać o jednym z moich ulubionych zespołów. Chodzi o happysad :) Na pewno część z Was o nim słyszała, a jeśli nie, to teraz się trochę o nim dowiecie :)
Jest to polski zespół grający muzykę rockową. Zespół powstał w 2001 roku, a nazwa (pisana małą literą) funkcjonuje od 2002 roku. happysad wydał 5 płyt:
  •  Wszystko jedno (2004)
  • Podróże z i pod prąd (2005)
  • Nieprzygoda (2007)
  • Mów mi dobrze (2009)
  • Ciepło/Zimno (2012)
Mam wszystkie z tych płyt :) Którą lubię najbardziej? Ciężko mi stwierdzić, zależnie od nastroju. Ale chyba najczęściej słucham "Nieprzygody", mam do niej jakiś sentyment :)




Obecni członkowie zespołu to:

  • Jakub "Quka" Kawalec – śpiew, gitara, teksty
  • Łukasz "Pan Latawiec" Cegliński – gitara, śpiew
  • Artur "Artour" Telka – gitara basowa
  • Jarosław "Dubin" Dubiński – perkusja

Swojej ulubionej piosenki też nie mam, bo lubię prawie wszystkie ;)
Oto niektóre z nich:


I dwie z najnowszych piosenek:



A Wy lubicie ten zespół? Jakie są Wasze ulubione piosenki/płyty? :)
Mam pytanie: wiecie może gdzie można kupić takie swetry? Najbardziej jestem zainteresowana tymi z Harry'ego Potter'a ;)







A tak poza tym, znowu zmieniłam wygląd bloga ;D Podoba się Wam? :)

czwartek, 31 stycznia 2013

serial "Przyjaciele" (Friends)

 

Przyjaciele (ang. Friends) jest to amerykański serial  komediowy wyświetlany w latach 1994 - 2004. Opowiada o szóstce przyjaciół mieszkających w Nowym Jorku. Są to:

  • Rachel Green (Jennifer Aniston) uwielbia modę. Karierę zaczyna jako kelnerka, pojawia się w serialu po tym, jak ucieka z własnego ślubu i wbiega do kawiarni w sukni ślubnej, gdzie spotyka tytułowych przyjaciół.
  • Monica Geller (Courtney Cox) uwielbia ład i porządek, pracuje w branży kulinarnej. Przyjaciółka Rachel z czasów szkolnych, jej współlokatorką była początkowo Phoebe, później Rachel. W liceum Monica miała znaczną nadwagę.
  • Phoebe Buffay (Lisa Kudrow) masażystka, piosenkarka i gitarzystka. Jest wegetarianką, często pomaga ludziom, uważa się za medium.
  • Ross Geller (David Schwimmer) - paleontolog,starszy brat Monici, od czasów szkolnych jest zakochany w Rachel. Rozwiódł się ze swoją żoną Carol.
  • Joey Tribbiani (Matt LeBlanc) aktor, słynie z podrywania dziewczyn.
  • Chandler Bing (Matthew Perry) przyjaciele często śmieją się z jego pracy, ponieważ żadne z nich nie potrafi powiedzieć, czym dokładnie zajmuje się Chandler. Mieszka razem z Joey'm.
Przez 10 sezonów poznajemy losy szóstki przyjaciół. Są oni ze sobą na dobre i na złe - często się z siebie nabijają, jednak zawsze pomagają sobie w potrzebie. Pokazuje mnóstwo zabawnych sytuacji, ale dostarcza również wielu wzruszeń. Według mnie ten serial pokazuje potęgę przyjaźni, chciałabym kiedyś utworzyć taką paczkę ;)
 "Przyjaciele" są teraz emitowani w weekendy na TVN 7 :)
A Wy oglądaliście ten serial? Podoba się Wam? ;)






niedziela, 27 stycznia 2013

Original Source Lime

Tak jak w tytule, chciałabym się z Wami podzielić opinią na temat żelu po prysznic Original Source Lime. Słyszałam wiele pochlebnych opinii, koleżanka również mi polecała te żele. Jaka jest moja ocena?

http://2.bp.blogspot.com/-7rPboQ-uMpM/UBKptqM_f2I/AAAAAAAAAR0/7xrxi3dVC-M/s640/original_source_lime_shower_gel_11394.jpg


 Kupiłam go na promocji za około 10 zł, nie wiem, jaka jest normalna cena.. Wahałam się pomiędzy Lime a Mango & Macadamia. Padło na ten pierwszy ;)
Zacznijmy od opakowania. Jest bardzo wygodne, pod prysznicem nie wyślizguje się z rąk, łatwo się otwiera, butelka się nie brudzi, bo ma coś takiego jak "korek niekapek", mam nadzieję, że wiecie o co chodzi ;D 
Konsystencja. Wydaje mi się, że jest w sam raz. Trochę się wylewa, ale jest ok.
Zapach. Dla mnie jest cudowny. Pachnie trochę jak Halls'y limonkowe ;D Orzeźwiający zapach cytrusów, idealny po ćwiczeniach lub na początek dnia. Podczas prysznica, czuć go bardzo intensywnie, a łazienka pachnie cytrusami przez kilkanaście minut po użyciu żelu :)
No dobrze, wydaje się, że same plusy, prawda? :) Niestety, rozczarowałam się trochę. Przede wszystkim - wysusza mi skórę. Ogólnie mam suchą skórę, więc to nie jest dla mnie najlepszy żel pod prysznic. Oczywiście od kosmetyków tego rodzaju nie wymagam, żeby nawilżały (choć na pewno byłoby to dużym plusem :) ), ale chciałabym, żeby nie wysuszały. Zawiodłam się również na zapachu. Jest cudowny, naprawdę. Ale w butelce (i w powietrzu, po prysznicu). Na skórze niestety go nie czuć, może przez kilka sekund. A używając żele pod prysznic, chciałabym czuć ich zapach.
Nie wiem, czy jeszcze kupię ten produkt. Ma wiele zalet, ale używałam lepszych żeli, które długo pachniały i nawilżały, a były tańsze.
A Wy? Używacie tego produktu? Jaka jest Wasza opinia? ;)

Ferie

http://www.czerwonykoziol.pl/dodatkowe/zima.jpg




Wreszcie mam długo oczekiwane ferie, naprawdę ich potrzebowałam. Pewnie część z Was już miała dwutygodniową przerwę, jednak tym, którzy dopiero zaczynają odpoczynek, chciałabym dać kilka propozycji na ciekawe ferie, w czasie których nie będziecie się nudzić ;)
Postaw na sport!
Wyjeżdżasz na narty? W Twojej okolicy jest lodowisko? Skorzystaj z tego! :) Sport jest świetnym sposobem na nudę, a do tego jest korzystny dla zdrowia :) Jeśli nie lubisz sportów zimowych, możesz pójść na basen lub na halę sportową i w coś pograć :) Być może część z Was postanowiła, że schudnie w nowym roku - teraz jest ku temu okazja! :)
Znajdź nową pasję
Może jest coś, co zawsze chciałeś/łaś robić, ale brakowało Ci czasu? Teraz masz go dużo ;) Zacznij robić coś, czego nigdy wcześniej nie próbowałeś. Może pójdziesz na zajęcia artystyczne? Zaczniesz gotować lub robić zdjęcia? A może rozwiązywanie krzyżówek i układanie puzzli stanie się Twoją pasją? Spróbuj i się przekonaj :)
Zrób porządek w pokoju
Wydaje się wyjątkowo nudnym zajęciem, ale jeśli zaczniesz sprzątać w szafkach, Twój pokój będzie przyjemniejszy. A poza tym, kto wie, może znajdziesz coś ciekawego? :) Możesz też zrobić mini "remont" w pokoju. Zmień układ szafek, dodaj ozdoby na ściany - to Twój pokój, zrób tak, żeby czuć się w nim jak najlepiej :)
Spotykaj się ze znajomymi
Z osobami, które lubimy, czas na pewno minie nam bardzo przyjemnie ;) Możecie iść do kina, na pizzę, spacer, spotkać się u kogoś. Możliwości jest mnóstwo :)
Nadrób zaległości w nauce
Wiem, ferie są do odpoczynku ;D Ale może macie zaległości w szkole? Poświęcając  nawet pół godziny dziennie (to nie jest dużo, prawda?:)) możecie szybko nauczyć się tego, czego nie umieliście w szkole ;)

Mam nadzieję, że moje rady były przydatne i nie będziecie się nudzić w ferie :) Życzę Wam miłego wypoczynku :) 

sobota, 19 stycznia 2013

Muzeum Powstania Warszawskiego

Wczoraj byłam z klasą na wycieczce w Muzeum Powstania Warszawskiego. Słowo "muzeum" kojarzy nam się zazwyczaj z nudą, ale tym razem tak nie było. To miejsce zrobiło na mnie ogromne wrażenie.
Każdy wie, że czasy wojny były okrutne, ale czy choć czasem się zastanawiamy, jak to wyglądało? Nie, ponieważ to wszystko wydaje się takie odległe, nierealne. W Muzeum Powstania Warszawskiego możemy obejrzeć mnóstwo zdjęć i filmów z czasów II WŚ. Mieliśmy szczęście, że trafiliśmy na przewodnika, który mówił o wojnie  w tak ciekawy sposób, że większość grupy słuchała w absolutnej ciszy. Lekcje historii w szkole, a przynajmniej te moje, są "schematyczne". Poznaję daty, nazwiska. Ale to wszystko niewiele mi mówi. Przecież Ci ludzie, o których większość z nas nigdy nie słyszała, również tworzyła historię naszego kraju. Gdy słuchałam opowiadań o życiu codziennym osób żyjących w czasach wojny, momentami czułam dreszcze.
Ta wycieczka zmieniła moje patrzenie na wiele rzeczy. Podziwiam odwagę ludzi, którzy byli w stanie oddać życie za Polskę, ich życie było pełne poświęceń i wyrzeczeń. A mimo wszystko nie tracili nadziei, wierzyli, że ich walka ma sens. Dzięki temu miejscu można poczuć prawdziwą dumę z bycia Polakiem, dlatego bardzo Was zachęcam, żebyście kiedyś tam pojechali.